Od gdzieś 2011 r. Prawo geodezyjne podlegało kolejnym modyfikacjom, gdzie obowiązki, odpowiedzialność nie mówiąc już o jakiś sankcjach, stopniowo były zdejmowana z organów służby gik. Kiedyś w przepisach to na ośrodku ciążył obowiązek ustalenia jakie materiały zasobu powinny być wykorzystane do zgłoszonej pracy a do tego przy udostępnianiu materiałów powinny były przedstawić ich charakterystykę techniczną.

3. Ośrodek, najpóźniej w terminie 10 dni roboczych od dnia otrzymania zgłoszenia, z zastrzeleniem ust. 4 i 6, informuje pisemnie wykonawcę o materiałach, jakie powinny być wykorzystane przy wykonaniu pracy, o innych opracowaniach realizowanych aktualnie na obszarze zgłoszonej pracy oraz udostępnia posiadane materiały wraz z ich charakterystyką techniczną.

A dzisiaj gdzie to jest? Ustawodawca, czytaj urzędnicy, zamienili to na uzgodnioną listę a faktycznie to po to udostępniono cały sklepik ośrodka nam klientom, byśmy sami wyszukiwali materiały. Po to by i tak przy weryfikacji dowiedzieć się, że jest jakiś operat albo w między czasie bazy się zmieniły.

Tak też jest z Weryfikatorami, którzy powinni tylko sprawdzać czy przekazane wyniki prac są zgodne z przepisami gik. Ale bywa, że robią wszystko inne ale nie weryfikację. Najchętniej to są nauczycielami narzucającymi nam co i jak mamy mierzyć, jak opracowywać itd. Natomiast została całkowicie wyłączona ich odpowiedzialność za to co robią. Nawet gdy mylą przepisy, bo najczęściej ich nie znają, bezprawnie nakazują coś pomierzyć, a najlepiej gdybyśmy za ośrodek prowadzili rejestry i zasób państwowy.

I co z tego, że nie mają racji? Za złe wykonywanie weryfikacji czy nawet złośliwe działania wobec nas, nic im się nie może stać. Prawo geodezyjne nie przewiduje żadnych konsekwencji za niesłuszne negatywne protokoły weryfikacji, które wystawiają nam geodetom uprawnionym. Jedyne co, to możemy domagać się wszczęcia postępowania administracyjnego, czyli ten czas, który upłynął na skutek złej weryfikacji nikogo poza nami nie obciąża. Nawet gdy po miesiącach czy latach udowodnimy, że weryfikator nie miał racji, to nie ponosi żadnych sankcji ani służbowych ani materialnych. Sankcje ponosimy my, utartą wynagrodzenia za pracę, utratą zlecenia i zleceniodawcy a bywa w skrajnych przypadkach, że nawet pracownicy odchodzą, bo firma plajtuje.

Nie inaczej, funkcję weryfikatora wyobraża sobie p. Krzysztof Jurczak z Ośrodka w Piasecznie. Pan urzędnik poszedł dalej, i ustanowił się “Inspektorem kontroli technicznej“. Nie dość tego, że nie zna przepisów to jeszcze miast weryfikować bawi się w nauczyciela, jak to Pan inżynier geodeta uprawniony ma wykonywać pomiary i prace. Sam nie dotrzymuje terminów, łamie przepisy, nie umie prawidłowo wypełnić zwykłego protokołu ale innych poucza.

protokol-001-003-1

Ale to wcale tak nie jest, że Weryfikator jest bezkarny i może z nami zrobić wszystko co mu się zachce, bez żadnych sankcji, bo takich Prawo geodezyjne (tworzone przez urzędników) wobec urzędnika nie przewiduje. Wobec geodety uprawnionego – tak, wobec przedsiębiorcy – tak, ale urzędnik jest bezkarny.

Tylko, że to ILUZJA!

Urzędnika, jako funkcjonariusza publicznego, również mogą dosięgnąć represje za złe wykonywanie swoich obowiązków jeśli działanie jest na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Właśnie szczególnie wtedy, gdy przekraczając uprawnienia naraża nas na szkody.

Dlatego postanowiliśmy rozpocząć działania przeciwko wszystkim tym weryfikatorom, którzy w sposób dowolny traktują swoje obowiązki i wstrzymując nasze prace niesłusznie negatywnymi weryfikacjami, narażają nas na straty materialne, ale nie tylko.

Podstawą jest art. 231 kodeksu karnego:

Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego


Dz.U.2020.0.1444 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny

§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona czynu zabronionego określonego w art. 228 łapownictwo pełniącego funkcję publiczną.

OZZG05012019LP_

Najszybciej zadziałał Główny Geodeta Kraju, który przesłał pismo, w którym potwierdza prawidłowość działania w sytuacji gdy pracownik Starosty przekracza swoje kompetencje.

GUGiK-wyjasnienia-S.-Barasinski

Niektóre tezy postawione przez Dyrektora Adolfa Jankowskiego wydały się nam nie adekwatne do zaistniałej sytuacji, i wyglądały jakby skierowane były do innego odbiorcy? Można by te akapity odpowiedzi potraktować jako swoista instrukcja działania i pokierowania sprawą “skargi” przez ewentualnie zainteresowaną osobę lub raczej instytucję. Co po apelach Głównego Geodety Kraju o konsolidacji całej służby geodezyjnej i uzgadnianiu stanowisk szczególnie dotyczących weryfikacji, wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Te apele GGK a właściwie namawianie do wspólnego działania jeszcze przed wydaniem decyzji przez Powiat miały miejsce na zamkniętej dla “Wykonawców” wideokonferencji w sprawie weryfikacji w dniu 23 września br. z WINGiK-ami oraz Służbami Powiatowymi – I część nagrania mp3.

W związku z tymi obawami postanowiliśmy pisemnie wyjaśnić rożne sugerowane przez Dyrektora A. Jankowskiego scenariusze, które mogłyby, np. przez urzędników w Piasecznie, być odebrane jako realizację zapowiedzianych przez GGK “uzgodniania stanowisk” z wrześniowej wideokonferencji.

OZZG.03.02.2020.LP_

Również, Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego uznał, że należy włączyć się do sprawy i wystosował pismo do Starosty w Piasecznie, w którym, między innymi, poprosił o poinformowaniu go o wynikach postępowania.

1603810886-Pismo-MWINGiK-do-Starosty-Piaseczynskiego

Oczekując odpowiedzi od Pana Starosty Piaseczyńskiego wypada nadmienić, że w trybie weryfikacji sprawa weszła już w postępowanie administracyjne, przez wydanie decyzji administracyjnej i tu o dziwo przez rzeczonego Inspektora kontroli technicznej, lecz tym razem występującego w roli Podinspektora Wydziału Geodezji i Katastru działającego z upoważnienia Starosty Piaseczyńskiego.

1603815556-Jurczak-dec-odmowna

Trzeba przyznać, że sytuacja dość dziwna gdy urzędnik ze skargą na jego działalność wydaje decyzję administracyjną? Raczej w takiej sytuacji należało się spodziewać, że kto inny wyda tą decyzję, bo co wtedy gdy potwierdzą się zarzuty… byłoby lepiej dla wizerunku Starostwa. Chyba, że Pan Jurczak chciał ubiec ewentualną decyzję starosty o zawieszeniu upoważnienia i dlatego decyzja nosi datę taką samą jak skarga i wniosek Związku czyli 19 października br., taki zadziwiający zbieg okoliczności.

Jak na historię wypada, taka jest sekwencja terminów obiegu dokumentów:

8 wrzesień 2020 r. zawiadomienie i przekazanie wyników prac
21 wrzesień 2020 r. został wygenerowany protokół weryfikacji
19 października 2020 r. data skargi złożonej 20 października 2020 r.
22 października 2020 r. odpowiedź GGK
26 października 2020 r. stanowisko OZZG ws odpowiedzi GGK
26 października 2020 r. pismo MWINGiK
19 października 2020 r. data decyzji Podinspektora

cdn.

Dodaj komentarz