Zaczynem wystąpienia o Stanowisko Głównego Geodety Kraju w sprawie nagminnego bezprawnego nadużywania czynności wznawiania znaków granicznych oraz wyznaczania punktów granicznych na podstawie art. 39 ustawy z 17 maja 1989 r. wyłącznie na podstawie XIX-wiecznych map katastralnych b. zaboru pruskiego, jest oskarżenie naszego Kolegi o naruszenie dyscypliny zawodowej.

Aspekt dyscypliny zawodowej jako narzędzie do bezprawia

Postępowanie dyscypliny zawodowej zainicjowane zostało wnioskiem Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego — Roberta Cieszyńskiego (dalej KP-WINGiK) z dnia 4 stycznia 2023 r., znak sprawy WIGK.724.1.2023, skierowanym do Kujawsko-Pomorskiego Rzecznika Dyscyplinarnego — który to pismem z dnia 5 stycznia 2023 r., znak sprawy WIGK.III.7250.1.2023 wszczął postępowanie wyjaśniające. Następnie pismem z dnia 27 grudnia 2024 r. Rzecznik Dyscyplinarny poinformował Obwinionego geodetę uprawnionego TP o fakcie uznania ustaleń KP-WINGiK, tym samym stawiając zarzuty  o:

niepoprawne przeprowadzenie analizy materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego,
niestaranne wykonanie czynności w terenie, tj. niestaranne czynności odszukania znaków granicznych oraz znaków osnowy katastralnej,
– dokonanie „ustalenia przebiegu granic działki ewidencyjnej nr 156 (w tzw. trybie ewidencyjnym), tj. według ostatniego spokojnego stanu posiadania pomimo, że w pzgik znajduje się dokumentacja zawierająca dane pozwalające na określenie położenia punktów granicznych wyznaczających granice działki

O co tu chodzi w zarzucie niepoprawnego przeprowadzenia analizy materiałów? U podstaw stoi 3 zarzut w kolejności, że zamiast wznowić lub wyznaczyć punkty graniczne (art. 39 ust. 1 lub 5) na podstawie pruskiego katastru, to kierownik pracy (Obwiniony) zdecydował się na procedurę opisaną w § 33 ewidencyjnego ustalenia przebiegu granic działek ewidencyjnych. WINGiK jak i Rzecznik Dyscyplinarny wyszli z tego założenia, że pruski kataster jest wystarczający sam w sobie, by granice KATASTRALNE traktować jako USTALONE, i to stoi za zarzutem o niestarannym wykonaniu czynności odszukania znaków.

Dlatego Starosta Żniński, tak ten sam, który będąc uprawnionym geodetą (nr upawnień 8408 zakr. 891 892 z dnia 1990-02-23), bez ustalenia granic nieruchomości działki drogi spowodował wtargnięcie spychaczem na grunty okolicznych rolników marnując fundusze unijne,
Zasiewy zniszczone, granice pomylone. Błąd geodezyjny z 1965 r. wstrzymał budowę ścieżki w Biskupinie
Bez nadzoru archeologa i z kontrolą Urzędu Marszałkowskiego
Publiczna ścieżka na prywatnych gruntach w Biskupinie. Kto zawinił?
Skandal w Biskupinie. Budują na ziemi rolników
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa budowy na prywatnych gruntach
Ścieżka na polu rolnika czy na gruntach powiatu?
Zarząd Dróg Powiatowych buduje ścieżkę rowerową na polach rolników

a który w tej sprawie zlecił innemu „prawilnemu” wykonawcy pracę udowodnienia, czy Wykonawca przyszły Obwiniony odszukał wszystkie znaki graniczne? Bo znowu bezkrytycznie założono a priori, że wszystkie odkopane np. kamienie polne, to są znaki graniczne utrwalone w odpowiedniej procedurze prawnej obowiązującej w polskiej przestrzeni prawnej.

Należy pamiętać,

że pruski kataster z XIX wieku, szczególnie ten założony w latach 1861-1864 na mocy pruskich ustaw podatkowych z 1861 r., był PRUSKIM państwowym systemem rejestru nieruchomości służącym głównie celom podatkowym, opartym na dokładnych pomiarach geodezyjnych.  Z czasem pruskie instrukcje katastralne doprowadziły do udoskonalenia systemu i przemiany z katastru podatkowego w kataster nieruchomości, zwiększając dokładność pomiarów. I tyle historia.

A rzeczywistość?

Na skutek przeprowadzonych rozmów z osobami wykonującymi pracę w województwach z obszaru byłego katastru pruskiego ustaliłem, że z uwagi na wysokie standardy techniczne danych z pruskiego katastru, utrwaliła się tam w geodezyjnym wykonawstwie praktyka, traktowania wszystkich punktów i znaków granicznych z mapy katastralnej jako ustalonych prawnie. Dlatego, są pomijane procedury badania granic pod względem, czy były wcześniej ustalone, bo a priori przyjmuje się, że tak.

Ale czy rzeczywiście?

Z opinii geodetów i praktyki terenowej wynika, że w wybranych województwach z tego obszaru dochodzi do wykorzystywania art. 39 Prawa geodezyjnego i kartograficznego jako wystarczającej i samoistnej podstawy do czynności wznawiania znaków granicznych oraz wyznaczania punktów granicznych wyłącznie na podstawie historycznych sprzed 100 i więcej lat, danych i map katastralnych. Na przykład w operacie technicznym Id P.0419.2022.1476 (województwo kujawsko-pomorskie), pozyskanym do sprawy dyscypliny zawodowej wszczętej w 2023 r. przez Kujawsko-Pomorskiego Rzecznika Dyscyplinarnego, gdzie w sprawozdaniu technicznym zamieszczono tekst o treści:

W mojej opinii odnalezione 5 znaków granicznych wskazuje, że punkty graniczne z feldbucha P.0419.1897.17 były wcześniej stabilizowane i przy wykorzystaniu współrzędnych i obliczeń w układzie współrzędnych Gniezno możliwe byłoby ich wznowienie lub wyznaczenie zgodnie z art. 39 Prawo Geodezyjne i Kartograficzne DZ.U. 2021, poz. 1990 z wymaganą dokładnością właściwą dla szczegółów I grupy, o której mowa w § 16 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 18 sierpnia 2020 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.

Takie postępowanie „kierownika prac” budzi istotne wątpliwości zawodowe, prawne i merytoryczne. Tym bardziej że operat, z którego pochodzi powyższy cytat, przeszedł pozytywną weryfikację, został zewidencjonowany w powiatowej części PZGiK oraz jest dowodem w wojewódzkim postępowaniu dyscyplinarnym.

Wątpliwości prawne i merytoryczne budzi fakt,

że nikt nie badał czy stabilizacja pktów granicznych wykazana w katastrze była dokonana w wyniku ustalenia granic postępowania określonego w Rozdziale 6 ustawy z 17 maja 1989 r. Prawa geodezyjnego i kartograficznego, bądź w wyniku innego postępowania ustalającego przebieg granic np. podziału, scalenia lub wymiany gruntów, scalenia i podziału nieruchomości itp.

Przy okazji należy pamiętać, że wznowienie znaków granicznych i wyznaczenie punktów granicznych wg. Postanowienia Sadu Najwyższego z 19 lutego 2014 r. Sygn. akt V CZ 9/14, że wznowienie znaków granicznych to czynność techniczna polegająca na odtworzeniu stanu istniejącego, a nie instrument do ustalania przebiegu granicy, gdy ten nie jest uprzednio ustalony.

Rozgraniczenie nieruchomości tworzy bowiem stan faktyczny i prawny, a wznowienie znaków granicznych jedynie go przywraca.

Stąd wniosek, że czynności określone w art. 39 Prawa geodezyjnego (a nie pruskiego) nie tworzą stanu faktycznego i prawnego.

W orzecznictwie SN i sądów niższych kilkakrotnie zaznaczono, że wznowienie może być dokonane tylko wtedy, gdy przebieg granicy był już uprzednio ustalony oraz kiedy dokumentacja pozwala jednoznacznie wskazać lokalizację znaków granicznych. Zgodnie z dominującą doktryną i orzecznictwem, nie można wznawiać znaków granicznych na podstawie samych starych map katastralnych (np. pruskich) jeśli nie istnieje uprzednio prawnie/ewidencyjnie ustalony przebieg granic. Mapy pruskie mogą być dowodem pomocniczym, mogą ułatwić ustalenie położenia punktów, ale same w sobie nie zastępują postępowania ustalającego przebieg granicy, gdy brakuje jednoznacznej dokumentacji prawnej.

Według dr. Dariusza Felcenlobena wznowienie znaków granicznych na podstawie art. 39 Prawa geodezyjnego i kartograficznego może nastąpić tylko wtedy, gdy granice były wcześniej ustalone, a znaki graniczne mogą być wznowione bez postępowania rozgraniczeniowego, jeśli istnieją dokumenty pozwalające na określenie ich pierwotnego położenia. Felcenloben zaznacza, że jest to procedura techniczna i nie wymaga postępowania administracyjnego ani sądowego, ale dotyczy tylko granic ustalonych uprzednio, co wyklucza możliwość wznowienia znaków granicznych wyłącznie na podstawie starych pruskich materiałów i map katastralnych bez wcześniejszych ustaleń granic (np. w trybie rozgraniczenia).

W orzecznictwie i praktyce sędziego SN Mariana Wolanina („Podziały, scalenia i rozgraniczenia nieruchomości oraz procedury ewidencyjne” 4 wydanie, Warszawa 2021, C.H.BECK ISBN 978-83-8198-519-2) przyjmuje się, że wznowienie znaków granicznych według art. 39 jest możliwe wyłącznie dla granic uprzednio ustalonych i udokumentowanych. Oznacza to konieczność posiadania wiarygodnych dokumentów geodezyjnych potwierdzających położenie znaków oraz brak sporu co do ich lokalizacji. Sam fakt istnienia dawnych map katastralnych pruskich bez formalnego ustalenia granicy w trybie prawa geodezyjnego nie wystarcza do wznowienia znaków granicznych w trybie art. 39 ustawy.

Oczywisty jest fakt, że granice nieruchomości, punkty graniczne oraz znaki graniczne ustalone w systemie prawa pruskiego nie skutkują w przestrzeni obecnego prawa powstałego w zgodzie z Konstytucją RP z 1997 r. Samo spełnianie standardów technicznych nie jest wystarczającą podstawą do zastosowania przepisów art. 39 ustawy z 17 maja 1989 r., konieczne jest spełnienie obowiązku ustalenia granic w trybie Rozdziału 6 ustawy.

Często można napotkać na opinię geodetów z obszaru byłego zaboru pruskiego, która jest związana z historyczną niewzruszalnością granic ustalonych na tych terenach. Często słyszy się opinię, że w stosunku do granicy raz rozgraniczonej nie można wszcząć postępowania rozgraniczeniowego.

Gdy tymczasem innego zdania jest

Sąd Najwyższy w postanow. SN IV CKN 809/00 2002.03.14 LEX nr 55120
Przewodniczący: SSN Stanisław Dąbrowski.

Ustalenie stanu prawnego granicy i jej utrwalenie w terenie nie eliminuje na przyszłość sporów między właścicielami sąsiednich gruntów co do przebiegu granicy. Szereg zdarzeń o charakterze faktycznym może bowiem sprawić, że stan władania gruntami różni się od tytułu prawnego do tego władania. Długotrwałe faktyczne władanie przygranicznym pasem gruntu, mające cechy posiadania samoistnego, prowadzi bowiem do zasiedzenia, a tym samym do zmiany stanu prawnego granicy (por. orz. SN z 26 kwietnia 1967 r., III CR 424/66, OSNCP 14/67, poz. 206), usunięcie zaś lub zniszczenie znaków granicznych może stanowić przeszkodę określenia przebiegu granicy w terenie. Jeżeli zwaśnionych właścicieli zadowala określenie przebiegu granicy przez wznowienie znaków granicznych, mogą oni na tym poprzestać przywracając ich pierwotne położenie wedle wskazań z art. 39 Pr. geod. i kart. Jeżeli spór nie ogranicza się tylko do usunięcia lub zniszczenia znaków granicznych, to ani powołany art. 39 Pr. geod. i kart., ani też żaden inny przepis nie stoi na przeszkodzie wystąpienia z wnioskiem o rozgraniczenie. Przeszkody takiej nie stanowi także wcześniej wydane postanowienie o rozgraniczeniu. Znaczenie tego postanowienia sprowadza się bowiem do tego, że uczestnicy postępowania, w którym ono zapadło, nie mogą kwestionować wynikającego z niego stanu własności, o ile ten nie uległ zmianie w wyniku późniejszych zdarzeń. Rozgraniczenie zaś ze swej istoty polega na skonfrontowaniu aktualnego stanu faktycznego władania z tytułem prawnym do władania.

Wcześniej wydane postanowienie o rozgraniczeniu, ze swego charakteru będące postanowieniem ustalającym, przesądza tylko o stanie prawnym granicy dzielącej sąsiednie nieruchomości w dacie wydania go. W kolejnym postępowaniu o rozgraniczeniu przedmiotem rozstrzygnięcia nie jest więc stan rzeczy leżący u podstaw wydania tego pierwszego postanowienia, a stan istniejący w dacie kolejnego orzekania o przebiegu granicy. Ten zaś zobowiązuje do stosowania kryteriów określonych w art. 153 k.c. Jeżeli zatem w kolejnym postępowaniu rozgraniczeniowym sąd ustali przebieg granicy zgodnie ze stanem prawnym, a ten odpowiada stanowi prawnemu przyjętemu w poprzednim postępowaniu, to wbrew temu, do czego dąży skarżący, nie ma podstaw do odrzucenia wniosku o rozgraniczenie, gdyż nie zachodzi tożsamość przedmiotu orzekania. Przepis art. 523 k.p.c. nie ma w tym wypadku zastosowania.

Dodaj komentarz