Organizowany uliczny protest, zgłoszony przez byłego Przewodniczącego OZZG – mgr inż. Sławomira Barasińskiego – Mierniczego, Biegłego Sądowego z Listy Sądu Okręgowego w Łodzi, członka Zespołu ds. Utworzenia Samorządu Zawodowego Geodetów Uprawnionych powołanego przez Głównego Geodetę Kraju ministra Andrzeja Żylisa, a wspierany przez naszą organizację Związkową, jest drugim po Pikiecie pod Sejmem z 2014 r. tego typu manifestacją, niezadowolenia Geodetów wykonujących prace geodezyjne z błędnych decyzji legislacyjnych Ministerstwa Rozwoju i Technologii, podporządkowanych urzędnikom Służby Geodezyjnej ze stowarzyszenie Związku Powiatów Polskich.
Mamy kolejny projekt legislacyjny stworzony przez Urzędników dla Urzędników.
Najczęściej organizowane zgromadzenia publiczne mają na celu wyrażenie stanowisk w sprawach publicznych lub przeprowadzenie wspólnych obrad. W naszym konkretnym przypadku zwołanie protestu ulicznego przed siedzibą Ministerstwa Rozwoju i Technologii ma na celu przekazanie ministrowi Petycji z przedstawieniem niezadowolenia z tego, że Ministerstwo tak bardzo jest uzależnione od Związku Powiatów Polskich.
Z praktyki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Geodetów wynika, że głosy i opinie osób prowadzących jednoosobowe firmy geodezyjne i geodetów uprawnionych kierujących pracami, przedstawione w różnych dokumentach, w tym w petycjach, w ogóle nie trafiają fizycznie do Ministrów, czy Premiera. Są one w trakcie tzw. „drogi służbowej” przechwytywane przez różne podmioty, jak np. w przypadku wystąpienia do Premiera ws. UD60. Mapy pewność, że w stu procentach te dokumenty nie trafiają do adresata, tak że możliwe jest, iż Premier, Minister itd. nie ma pojęcia o sprawach, które chcemy im przekazać.
Dlatego, organizowany protest uliczny ma podstawowy cel oprócz wartości medialnych, a celem tym jest fizyczne spotkanie z Ministrem po to, by przekazać mu poniższą Petycję.
