Jeden z nowych, bo powołanych 15 września ubiegłego roku Geodetów Powiatowych, rozesłał swoje prywatne stanowisko jako opinię części społeczeństwa. Ten list został wysłany również do OZZG.

Z wielkim zaniepokojeniem o przyszły poziom kadr służby geodezyjnej i kartograficznej przyjąłem propozycje zmian art. 11 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, według projektu z dnia 31 grudnia – pkt 14) projektowanej ustawy zmieniającej, odnośnie całkowitego zakazu wykonywania prac geodezyjnych przez określonych pracowników służy geodezyjnej, które to propozycje zostały poparte między innymi przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów oraz … Jako czynny wykonawca prac geodezyjnych, mając przy tym wieloletnie doświadczenie pracy w administracji publicznej, głęboko nie zgadzam się ze stanowiskiem OZZG oraz …, natomiast popieram stanowisko Związku Powiatów Polskich, zgodnie z którym całkowity zakaz wykonywania prac geodezyjnych przez określonych pracowników służby geodezyjnej na terenie całego kraju będzie niósł ze sobą więcej zjawisk negatywnych, niż pozytywnych.

Na wstępie odkłammy pewne stwierdzenia autora, tego prywatnego stanowiska Geodety Powiatowego. Po pierwsze ten Pan, nie był Wykonawcą prac geodezyjnych (art.11 uPgik), czyli Przedsiębiorcą o czym świadczy Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej (Ceidg.gov.pl).

Po drugie, zgodnie z rejestrem prac geodezyjnym w okresie od 2023-2025 był zgłoszony przez różnych Wykonawców jako Kierownik Prac w jednostce terytorialnej 2604 – 310 razy; 2661 – 40 razy i 2610 – 7 razy. Z tym, że są to dane do 15 sierpnia 2025 r.

I po trzecie, proszę zwrócić uwagę, że to pisze nie Wykonawca, lecz Geodeta Powiatowy, który jest „imiennym pomocnikiem” starosty w realizacji zadań z zakresu geodezji i kartografii, określonym w art. 6a ust. 1 pkt 2 lit. „b” Prawa geodezyjnego i kartograficznego, co czyni go funkcjonariuszem publicznym odpowiedzialnym za prowadzenie powiatowego zasobu geodezyjnego.
Funkcja ta podlega przepisom ustawy o pracownikach samorządowych, gdzie geodeta powiatowy jest klasyfikowany jako pracownik samorządowy na stanowisku urzędniczym, z obowiązkami takimi jak przestrzeganie prawa, sumienne wykonywanie zadań i bezstronność. Posiada uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnych w imieniu starosty oraz realizacji zadań organu administracji geodezyjnej.

Ukrywanie funkcji geodety powiatowego w korespondencji z podmiotami biorącymi udział w społecznej dyskusji nad projektowanymi zmianami prawa można traktować jako formę dezinformacji lub wprowadzania w błąd.

Brak wskazania roli publicznej (np. podpis bez tytułu „Geodeta Powiatowy”) może być postrzegany jako celowe ukrywanie powiązań z organem administracji geodezyjnej, co narusza zasady bezstronności i jawności w debacie legislacyjnej. W kontekście zmian prawa geodezyjnego, gdzie geodeta wpływa na politykę publiczną, to forma manipulacji percepcją uczestników dyskusji.

Czytając to co poniżej chciałoby się zacytować klasyka i stwierdzić „i kto to mówi?”

Niezależnie od powyższego, na podstawie mojego doświadczenia wykonawcy prac geodezyjnych, uważam, że największym problemem dla geodetów jest obecnie tzw. „prawo powiatowe”, a więc swoista interpretacja nieprecyzyjnych przepisów z zakresu geodezji i kartografii, dokonywana przez pracowników służby geodezyjnej. Jaki pracownik najczęściej stosuje interpretacje przepisów wypaczające ich sens? Taki, który nigdy nie wykonywał prac geodezyjnych, lub wykonywał je wiele lat wstecz, w odmiennym prawnym. Myślę, że środowisko geodezyjne jest zgodne co do tego, że geodeta powiatowy lub weryfikator, który ma solidne i aktualne doświadczenie w wykonawstwie geodezyjnym będzie z reguły urzędnikiem najlepszym, przynajmniej z punktu widzenia interesanta, tj. wykonawcy prac geodezyjnych. Dla przykładu, wykonawcy w naszym województwie masowo narzekają, że są zmuszani przez pracowników starostw do umieszczania w protokołach z czynności geodezyjnych na gruncie zapisów, które absolutnie nie wynikają z przepisów, a przy tym powodują zamieszanie i niezrozumienie wśród osób biorących udział w czynnościach (zainteresowanych właścicieli i władających nieruchomościami). Przykłady można mnożyć, przy czym niemal wszystkie patologie dotyczą stosowania prawa przez urzędników, którzy albo mają małą praktykę w wykonywaniu prac geodezyjnych, albo ich praktyka zakończyła się w latach powiedzmy 1990 – 2010.

Geodeta Powiatowy twierdzi wg. własnych doświadczeń i obserwacji, że z punktu widzenia interesanta, czyli wykonawcy prac geodezyjnych (bo tym jesteśmy dla nich), masowo narzekają na zmuszanie ich przez pracowników starostw do czynności, które absolutnie nie wynikają z przepisów. A to wszystko dlatego, że ci urzędnicy weryfikacji albo mają małą praktykę albo ich praktyka zakończyła się w latach 1990-2010.

A co w tym temacie ma do powiedzenia ZPP w kontekście propozycji MRiT by weryfikacje wyników prac dotyczących map do celów projektowych oraz geodezyjnych inwentaryzacji obiektów budowlanych ograniczy wyłacznie do walidacji przekazywanych danych w formacie GML?

obecny stan operatów i danych przekazywanych przez wykonawców jednoznacznie pokazuje, że nie jesteśmy jeszcze na etapie, w którym można zrezygnować z pełnej weryfikacji i polegać wyłącznie na odpowiedzialności geodety uprawnionego.

Dalej nasz Geodeta Powiatowy wyjaśnia dlaczego popiera stanowisko ZPP w kwestii dorabiania przez urzędników do niskich pensji:

Dlaczego wykwalifikowany weryfikator prac geodezyjnych, zatrudniony, np. w powiecie kieleckim, posiadający uprawnienia zawodowe, nie może wykonywać prac geodezyjnych w powiecie kazimierskim, albo szydłowieckim? Jest bezspornym, że posiadanie uprawnień zawodowych przez weryfikatorów prac geodezyjnych powinno być premiowane, nie zaś piętnowane. Tymczasem wprowadzenie całkowitego zakazu wykonywania prac geodezyjnych przez osoby weryfikujące spowoduje odpływ tych osób na inne stanowiska, np. stanowiska przy wprowadzaniu zmian w ewidencji gruntów.

Czy zwróciliście Państwo uwagę na te słowa o „wprowadzenie całkowitego zakazu” wykonywania prac przez weryfikatorów, tak jakby tego zakazu dla pracowników samorządowych nie było, tak jakby ten zakaz aktualnie nie obowiązywał!? I dalej.

Obecnie od niedawna zajmuję stanowisko geodety powiatowego i zaznaczam, że nie ma to żadnego wpływu na moje stanowisko, które wynika z mojego doświadczenia w wykonawstwie geodezyjnym i jednocześnie administracji publicznej, zarówno samorządowej jak i rządowej (w gospodarce nieruchomościami). Uważam, że posiadam wyważony ogląd na sytuację, dostrzegam problemy z punktu widzenia zarówno geodety, jak też urzędnika.

Znam wielu pracowników służby geodezyjnej na stanowiskach kierowniczych lub weryfikujących prace geodezyjne, którzy wykonują dodatkowo prace w ramach umów zlecenia, poza czasem pracy w organach służby geodezyjnej i na terenie powiatów nie związanych z zajmowanym stanowiskiem w służbie geodezyjnej, tj. nie naruszając przepisów ustawy o pracownikach samorządowych, w sposób nie stanowiący konfliktu interesów. Co więcej, pracownicy są niezwykle kompetentni, a niemal zawsze wykazują się właściwym, wyważonym podejściem do wykonawców prac geodezyjnych oraz wysoką umiejętnością stosowania przepisów w praktyce, w szczególności interpretacji tych przepisów w sposób najbardziej przyjazny dla obywateli, w tym geodetów.

I dobijamy „do brzegu” konfliktu. Pan Geodeta Powiatowy uważa, że w obecnym stanie prawa weryfikatorzy, kierownicy i geodeci powiatowi, będący pracownikami samorządowymi na stanowiskach urzędniczych nie łamią przepisów art. 30 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych, jeśli

„wykonują dodatkowo prace w ramach umów zlecenia, poza czasem pracy w organach służby geodezyjnej i na terenie powiatów nie związanych z zajmowanym stanowiskiem w służbie geodezyjnej”

Nic bardziej mylnego Panie Geodeto Powiatowy.

Pracownicy samorządowi na stanowiskach urzędniczych, w tym kierowniczych, łamią przepis art. 30 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych, wykonując komercyjne zajęcia geodezyjne związane z obowiązkami służbowymi w służbie geodezyjnej. Fakt, że usługi nie są świadczone na terenie ich powiatu, nie eliminuje zakazu, ponieważ wystarczające jest samo powiązanie przedmiotowe lub funkcjonalne zajęć dodatkowych z obowiązkami służbowymi, nawet bez bezpośredniego konfliktu przestrzennego.

Art. 30 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych (Dz.U. 2024 poz. 1135 t.j.) zabrania wykonywania zajęć: pozostających w sprzeczności lub związanych z obowiązkami służbowymi, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność, oraz sprzecznych z obowiązkami ustawowymi. Zakaz ma charakter profilaktyczny – nie wymaga udowodnienia faktycznej stronniczości, lecz oceny ryzyka kolizji interesów.

W kontekście służby geodezyjnej (np. w PODGiK lub starostwach) stanowiska urzędnicze obejmują kontrolę i weryfikację prac geodezyjnych, co bezpośrednio koliduje z komercyjnymi usługami geodezyjnymi. Orzecznictwo SN potwierdza, że takie łączenie ról prowadzi do dyscyplinarnego rozwiązania umowy bez wypowiedzenia (art. 30 ust. 2). NIK w raportach z 2004 r. i późniejszych podkreśla patologię konfliktu interesów w geodezji.

Zajęcia komercyjne są „związane”, jeśli pokrywają się przedmiotowo (np. geodezja) lub teleologicznie z obowiązkami, niezależnie od lokalizacji. Umowa z przełożonym o unikaniu prac w powiecie nie zwalnia z zakazu, bo nie eliminuje ryzyka stronniczości wobec innych wykonawców. Pracownik samodzielnie ocenia zgodność, ale przełożony może wezwać do zaprzestania.

Przykłady naruszeń zakazu wykonywania dodatkowych zajęć przez pracowników samorządowych w geodezji obejmują głównie łączenie etatu urzędniczego z komercyjnymi usługami geodezyjnymi, co budzi podejrzenie konfliktu interesów. Na przykład:

  • Kierownik PODGiK prowadzący firmę geodezyjną i wykonujący pomiary oraz operaty poza swoim powiatem – narusza art. 30 ust. 1, bo zakres prac (geodezja) pokrywa się z obowiązkami służbowymi nadzoru i kontroli.
  • Pracownik wydziału geodezji w starostwie oferujący usługi podziałów nieruchomości innym samorządom – zakaz działa profilaktycznie, nawet bez faktycznej stronniczości wobec konkretnych spraw.
  • Geodeta na stanowisku urzędniczym wykonujący stabilizację punktów granicznych komercyjnie – koliduje z weryfikacją takich prac w urzędzie, niezależnie od lokalizacji.

C.d.n.